Wydał prawie wszystkie drobne na dwie porcje coli, dwie to-
rebki chipsów i opakowanie ciasteczek Oreos. Zajrzał do lodówki,
czy ktoś nie zostawił w niej czegoś jadalnego, ale okazała się pusta.
Sprzątaczki opróżniały ją w piątek po godzinach w ramach swoich
obowiązków.
Pochłonął torebkę chipsów, zanim wrócił do gabinetu. Otworzył
następną i puszkę coli, gdy wsunął się za biurko. Wyjął z sejfu pod
spodem nową porcję wniosków patentowych. Jacob Kaz był dosko-
nałym prawnikiem w tej dziedzinie, ale zawsze potrzebował naukow-
ców do korekt wstępów i podsumowań w urzędowych wnioskach.
Pierce zresztą sam zatwierdzał wnioski przed złożeniem. Read the rest of this entry »
Luty 12th, 2010
Luty 12th, 2010
Dziewczyna była naga. Nie odrywała wzroku od telewizora. Chociaż
Pierce nie mógł dojrzeć ekranu, w niebieskiej poświacie twarz Lucy
wyglądała jak oblicze trupa. Uśmiechała się bez końca, a gdy Pierce
obrócił się, by zamknąć drzwi, okazało się, że ich nie ma. Kiedy po-
nownie się odwrócił, oczekując, że mu to wyjaśni, łóżko było puste.
Jedynie telewizor grał dalej.
Telefon obudził Pierce’a dokładnie w południe w niedzielę, l – Za
wcześnie, żeby mówić z Lilly? Read the rest of this entry »