W owym okresie ulubioną lekturą Pierce’a było „Horton Hears
a Who!” – „Horton Słyszy Ktosia” – dr. Seussa. Była to historia sło-
nia, który odkrył, że na pyłku kurzu istnieje cały świat – nanoświat -
na długo zanim ten termin przyszedł komukolwiek do głowy. Pierce
wciąż znał na pamięć wiele zdań z tej książki. Często przypominały
mu się w trakcie pracy.
Słoń Horton zostaje w książce odtrącony przez społeczność dżun-
gli, niewierzącą w jego odkrycie. Prześladują go zwłaszcza małpy,
nazywane gangiem Wickershamów. Horton jednak ostatecznie ratu-
je przed nimi miniaturowy światek na pyłku kurzu i udowadnia jego
istnienie reszcie społeczności.
Pierce otworzył paczkę ciastek i połknął dwa, mając nadzieję, że
skok stężenia cukru pomoże mu się skupić.
Zaczął przeglądać wnioski z podnieceniem i niecierpliwością. Ze-
staw patentów gwarantował, że Amedeo osiągnie nowe wyżyny, a na-
notechnika wkroczy na kolejny poziom. Wiedział, że osiągnięcia te
wstrząsną światem nanotechnologii. Uśmiechnął się na myśl o reak-
cji konkurencji, gdy ich szpiedzy przemysłowi skopiują niezastrzeżo-
ne strony wniosków albo w pismach naukowych wyczytają o formu-
le Proteusa.
Pakiet patentów służył ochronie procesu konwersji energii ko-
mórkowej. W zrozumiałych dla laika sformułowaniach, zawartych we
wstępie pierwszego wniosku, firma występowała o ochronę patento-
wą dla „systemu zasilania” biologicznych robotów, które w przyszło-
ści będą patrolowały krwiobieg istot ludzkich, niszcząc groźne dla
organizmów gospodarzy patogeny.
Technologię tę nazwano „Proteus”, co stanowiło ukłon pod adre-
sem filmu „Fantastyczna podróż” z 1966 roku. Zespół medyczny
wsiada w nim na pokład łodzi podwodnej, która zostaje zminiatury-
zowana przy użyciu specjalnego promieniowania i wstrzyknięta do
krwi człowieka, by dotrzeć do mózgu i usunąć niedający się zopero-
wać skrzep.
Film należał do gatunku science fiction, a promienie miniatury-
zujące zapewne na zawsze pozostaną w sferze wyobraźni. Idea zwal-
czania chorób i patogenów za pomocą wprowadzanych do organizmu
biologicznych lub molekularnych robotów była jednak znacznie bliż-
sza rzeczywistości. Opracowanie Proteusa sprawiało, że ich praktycz-
ne zastosowanie za jakiś czas stanie się realne.
Możliwość zastosowania nanotechnologii w medycynie była naj-
bardziej ekscytująca. Leczenie raka, AIDS i wszystkich innych cho-
rób było o wiele bardziej intrygujące od kwantowego skoku mocy
obliczeniowej.
Luty 12th, 2010