Ćwiczenia edukacyjne

Luty 12th, 2010

Wydał prawie wszystkie drobne na dwie porcje coli, dwie to-
rebki chipsów i opakowanie ciasteczek Oreos. Zajrzał do lodówki,
czy ktoś nie zostawił w niej czegoś jadalnego, ale okazała się pusta.
Sprzątaczki opróżniały ją w piątek po godzinach w ramach swoich
obowiązków.
Pochłonął torebkę chipsów, zanim wrócił do gabinetu. Otworzył
następną i puszkę coli, gdy wsunął się za biurko. Wyjął z sejfu pod
spodem nową porcję wniosków patentowych. Jacob Kaz był dosko-
nałym prawnikiem w tej dziedzinie, ale zawsze potrzebował naukow-
ców do korekt wstępów i podsumowań w urzędowych wnioskach.
Pierce zresztą sam zatwierdzał wnioski przed złożeniem.
Do tej pory uzyskane w ciągu minionych sześciu lat przez Pier-
ce’a i Amedeo Technologies patenty chroniły prawa własności pla-
nów złożonych struktur biologicznych. Kluczem do przyszłości nano-
technologii było stworzenie zminiaturyzowanych struktur, służących
jako nośniki tych układów. Pierce już dawno postanowił, że Amedeo
Technologies wyspecjalizuje się właśnie w tej gałęzi molekularnej
techniki obliczeniowej.
On i pozostali członkowie jego zespołu zajmowali się w laborato-
rium opracowywaniem i konstruowaniem szerokiej gamy przełączni-
ków molekularnych, tworzących delikatne łańcuchy bramek logicz-
nych – podstawowe ogniwa obliczeniowe. Większość patentów
Pierce’a i Amedeo dotyczyło właśnie tej dziedziny lub pokrewnej jej
sfery molekularnej pamięci RAM. Niewielka liczba pozostałych pa-
tentów dotyczyła głównie molekuł wiążących – rusztowań z wytrzy-
małych węglowych tubuli, które pewnego dnia łączyć będą setki ty-
sięcy nanoprzełączników, wspólnie tworzących komputer wielkości
pięciocentówki, pod względem mocy stanowiący cyfrowy odpowied-
nik ciężarówek Mack.
Przed przejrzeniem nowego zestawu wniosków Pierce odchylił się
w fotelu i popatrzył na ścianę za monitorem komputera. Na ścianie
wisiała karykatura Henry’ego z mikroskopem w ręku, rozwianym ku-
cykiem i rozszerzonymi oczyma, jakby właśnie dokonał fantastyczne-
go odkrycia. Napis nad rysunkiem głosił: „Henry słyszy Ktosia!”.
Dostał ten rysunek od Nicole. Zamówiła go u szkicownika na mo-
lu po tym, jak Pierce opowiedział jej o swoim ulubionym wspomnie-
niu z dzieciństwa – kiedy ojciec czytał książki lub opowiadał histo-
ryjki jemu i jego siostrze. Zanim rodzice się rozeszli. Zanim ojciec
przeniósł się do Portland i założył zupełnie nową rodzinę. Zanim Isa-
belle zaczęło się nie układać.

  • admin (8)
  • Leave a Reply