Dziewczyna była naga. Nie odrywała wzroku od telewizora. Chociaż
Pierce nie mógł dojrzeć ekranu, w niebieskiej poświacie twarz Lucy
wyglądała jak oblicze trupa. Uśmiechała się bez końca, a gdy Pierce
obrócił się, by zamknąć drzwi, okazało się, że ich nie ma. Kiedy po-
nownie się odwrócił, oczekując, że mu to wyjaśni, łóżko było puste.
Jedynie telewizor grał dalej.
Telefon obudził Pierce’a dokładnie w południe w niedzielę, l – Za
wcześnie, żeby mówić z Lilly?
Odłożył słuchawkę i popatrzył na zegarek. Przypomniał sobie po-
przedni wieczór i swój sen i zaczął go interpretować, ale jęknął, gdy
uświadomił sobie, że dzwonił do Nicole w środku nocy. Wygrzebał się
ze śpiwora i poszedł wziąć długi, gorący prysznic, podczas którego
zastanawiał się, czy nie zadzwonić do niej ponownie z przeprosina-
mi. Nawet ukrop nie mógł jednak zmyć odczuwanego przez Hen-
ry’ego zażenowania. Uznał, że lepiej nie dzwonić z próbami tłuma-
czeń. Postanowił spróbować zapomnieć o całej sprawie.
Zanim się ubrał, jego żołądek zaczął domagać się głośno pożywie-
nia, ale w kuchni nic nie było do jedzenia, Pierce nie miał pieniędzy,
a kartę do bankomatu wyczerpał do poniedziałku. Wiedział, że mógł-
by posłużyć się kartą kredytową w sklepie spożywczym czy restaura-
cji, ale potrwałoby to za długo. Po chrzcie bojowym pod prysznicem
minął mu wstyd z powodu nocnego telefonowania do Nicole i posta-
nowił uznać epizod z Lilly Quinlan za zakończony oraz pozwolić za-
jąć się jej losem policji. Musiał zabrać się z powrotem do pracy. Wie-
dział też, że każda zwłoka w dojeździe do Amedeo może nadwątlić
jego zdecydowanie.
O pierwszej wszedł do siedziby firmy. Kiwnął głową strażnikowi za
biurkiem na podwyższeniu, ale nie zwrócił się do niego po imieniu. Był
to jeden z nowo wynajętych przez Clyde’a Vernona ludzi, odnoszący się
chłodno do Pierce’a, który z zadowoleniem odpłacał mu tym samym.
Pierce trzymał na biurku kubek z drobnymi. Przed rozpoczęciem
jakiejkolwiek pracy rzucił plecak na blat i zszedł z kubkiem na
pierwsze piętro, gdzie w jadalni stały automaty z napojami i przeką-
skami.
Luty 12th, 2010